fot. Shutterstock/ PeopleImages
Internet jest dziś naturalnym elementem dzieciństwa. To tutaj najmłodsi uczą się, bawią, rozmawiają z rówieśnikami i budują relacje. Jednocześnie cyfrowy świat przynosi nowe wyzwania: od hejtu i cyberprzemocy po problemy związane z prywatnością czy wykorzystaniem wizerunku. Czy rodzic musi znać wszystkie aplikacje, z których korzysta dziecko, żeby skutecznie je chronić? O bezpieczeństwie najmłodszych w sieci rozmawiamy z Bolesławem Michalskim, ekspertem ds. cyberbezpieczeństwa dzieci i edukacji cyfrowej.
Rozwój technologii sprawia, że rodzicom coraz trudniej nadążyć za kolejnymi platformami, aplikacjami i trendami, które na stałe wpisują się w codzienność młodych ludzi. Dzieci często poruszają się w cyfrowym świecie swobodniej niż ich rodzice, dlatego próba poznania każdego nowego narzędzia jest praktycznie niemożliwa. Znacznie ważniejsze jest budowanie relacji opartej na zaufaniu i otwartej rozmowie. Rodzic nie musi być ekspertem od technologii, by wspierać dziecko i pomagać mu bezpiecznie poruszać się w sieci. Powinien jednak mieć świadomość, że internet jest dziś integralną częścią życia młodych ludzi, a doświadczenia i problemy, z którymi się tam mierzą, są dla nich jak najbardziej realne.
Dlatego bezpieczeństwo w sieci nie powinno sprowadzać się wyłącznie do kontrolowania czasu przed ekranem czy sprawdzania zainstalowanych aplikacji. Równie ważne jest stworzenie takiej przestrzeni w relacji, w której dziecko wie, że może powiedzieć rodzicowi o czymś niepokojącym i liczyć na jego wsparcie, a nie na natychmiastową karę czy odebranie telefonu.
Rozwój technologii sprawia, że rodzicom coraz trudniej nadążyć za kolejnymi platformami, aplikacjami i trendami, które na stałe wpisują się w codzienność młodych ludzi. Dzieci często poruszają się w cyfrowym świecie swobodniej niż ich rodzice, dlatego próba poznania każdego nowego narzędzia jest praktycznie niemożliwa. Znacznie ważniejsze jest budowanie relacji opartej na zaufaniu i otwartej rozmowie. Rodzic nie musi być ekspertem od technologii, by wspierać dziecko i pomagać mu bezpiecznie poruszać się w sieci. Powinien jednak mieć świadomość, że internet jest dziś integralną częścią życia młodych ludzi, a doświadczenia i problemy, z którymi się tam mierzą, są dla nich jak najbardziej realne.
Dlatego bezpieczeństwo w sieci nie powinno sprowadzać się wyłącznie do kontrolowania czasu przed ekranem czy sprawdzania zainstalowanych aplikacji. Równie ważne jest stworzenie takiej przestrzeni w relacji, w której dziecko wie, że może powiedzieć rodzicowi o czymś niepokojącym i liczyć na jego wsparcie, a nie na natychmiastową karę czy odebranie telefonu.
fot. Shutterstock/ New Africa
Czy rodzic powinien znać wszystkie aplikacje i platformy, z których korzysta dziecko, żeby skutecznie zadbać o jego bezpieczeństwo?
Nie trzeba być ekspertem od każdej aplikacji czy platformy, ale warto znać te, z których korzysta nasze dziecko. Często także nasze doświadczenie życiowe i analiza, którą warto oprzeć na poniższych elementach, pozwolą nam zorientować się, czy z używaniem aplikacji wiążą się dla dziecka jakieś zagrożenia.
Co powinniśmy wiedzieć?
Czy użytkownicy mogą dodawać treści? Czy i jak można kontaktować się w tej aplikacji z dzieckiem? Czy aplikacja ma mechanizmy, które zachęcają dziecko do częstego i długiego korzystania? Jeśli na co najmniej jedno z tych pytań odpowiemy tak, to powinniśmy lepiej daną aplikację poznać – bo to wszystko może negatywnie wpływać na codzienne funkcjonowanie dziecka i jego równowagę między czasem spędzonym online a innymi aktywnościami.
Nie trzeba być ekspertem od każdej aplikacji czy platformy, ale warto znać te, z których korzysta nasze dziecko. Często także nasze doświadczenie życiowe i analiza, którą warto oprzeć na poniższych elementach, pozwolą nam zorientować się, czy z używaniem aplikacji wiążą się dla dziecka jakieś zagrożenia.
Co powinniśmy wiedzieć?
Czy użytkownicy mogą dodawać treści? Czy i jak można kontaktować się w tej aplikacji z dzieckiem? Czy aplikacja ma mechanizmy, które zachęcają dziecko do częstego i długiego korzystania? Jeśli na co najmniej jedno z tych pytań odpowiemy tak, to powinniśmy lepiej daną aplikację poznać – bo to wszystko może negatywnie wpływać na codzienne funkcjonowanie dziecka i jego równowagę między czasem spędzonym online a innymi aktywnościami.
fot. Shutterstock/ Olimpik
fot. Shutterstock/ New Africa
Jakie zagrożenia czekają dziś na dzieci w sieci i które z nich szczególnie powinny niepokoić rodziców?
Brak równowagi między światem online a offline i nadużycie technologii niosą w sobie szereg zagrożeń, dlatego rodzice powinni zachować czujność. Zagrożenia dotyczą:
• czasu i sposobu korzystania z aplikacji, które mogą zaburzać cyfrowy balans i sprawiać, że dziecko spędza w sieci więcej czasu, niż powinno;
• kontaktu z nieodpowiednimi treściami, w tym materiałami publikowanymi przez innych użytkowników, które nie są dostosowane do wieku dziecka;
• możliwości kontaktu z osobami, które mają niewłaściwe intencje wobec dziecka, a także utraty kontroli nad wizerunkiem czy danymi wrażliwymi.
Brak równowagi między światem online a offline i nadużycie technologii niosą w sobie szereg zagrożeń, dlatego rodzice powinni zachować czujność. Zagrożenia dotyczą:
• czasu i sposobu korzystania z aplikacji, które mogą zaburzać cyfrowy balans i sprawiać, że dziecko spędza w sieci więcej czasu, niż powinno;
• kontaktu z nieodpowiednimi treściami, w tym materiałami publikowanymi przez innych użytkowników, które nie są dostosowane do wieku dziecka;
• możliwości kontaktu z osobami, które mają niewłaściwe intencje wobec dziecka, a także utraty kontroli nad wizerunkiem czy danymi wrażliwymi.
Na jakie zmiany w zachowaniu dziecka rodzic powinien zwrócić uwagę, jeśli podejrzewa, że wydarzyło się coś niepokojącego?
Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na wyraźne zmiany w zachowaniu dziecka i odstępstwa od tego, co jest dla niego typowe. Niepokój może wzbudzić na przykład nagła potrzeba ukrywania się z telefonem lub innymi urządzeniami czy wyraźna zmiana nastroju po aktywności w internecie.
Nie oznacza to oczywiście, że każda taka zmiana musi świadczyć o problemie. Warto jednak potraktować ją jako sygnał, żeby spokojnie porozmawiać z dzieckiem, zapytać, jak się czuje i czy coś się wydarzyło.
Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na wyraźne zmiany w zachowaniu dziecka i odstępstwa od tego, co jest dla niego typowe. Niepokój może wzbudzić na przykład nagła potrzeba ukrywania się z telefonem lub innymi urządzeniami czy wyraźna zmiana nastroju po aktywności w internecie.
Nie oznacza to oczywiście, że każda taka zmiana musi świadczyć o problemie. Warto jednak potraktować ją jako sygnał, żeby spokojnie porozmawiać z dzieckiem, zapytać, jak się czuje i czy coś się wydarzyło.
fot. Shutterstock/ Rido
fot. Shutterstock/ Olena Yakobchuk
fot. Shutterstock/ AnnaStills
Jak budować relację, w której dziecko będzie chciało powiedzieć rodzicowi o problemie, który spotkał je w internecie?
Najważniejsze jest budowanie relacji opartej na zaufaniu, w której rodzic jest dla dziecka partnerem, przewodnikiem - osobą, która edukuje, a nie jest jedynie nadzorcą-regulatorem. Warto rozmawiać z dzieckiem o technologii, internecie i związanych z nimi zagrożeniach, ale przede wszystkim słuchać i być ciekawym tego, jak dziecko korzysta ze świata online.
Zamiast skupiać się wyłącznie na ograniczaniu dostępu do technologii, lepiej wspólnie ustalać zasady i pokazywać dziecku, jak bezpiecznie się w niej poruszać. Ważne, żeby wiedziało, że jeśli wydarzy się coś niepokojącego, może przyjść do rodzica bez obawy przed oceną czy karą. Otwarta komunikacja, empatia i zrozumienie pomagają budować poczucie bezpieczeństwa i sprawiają, że dziecko chętniej dzieli się swoimi problemami. A wtedy my możemy odpowiednio zareagować i pomóc dziecku.
Najważniejsze jest budowanie relacji opartej na zaufaniu, w której rodzic jest dla dziecka partnerem, przewodnikiem - osobą, która edukuje, a nie jest jedynie nadzorcą-regulatorem. Warto rozmawiać z dzieckiem o technologii, internecie i związanych z nimi zagrożeniach, ale przede wszystkim słuchać i być ciekawym tego, jak dziecko korzysta ze świata online.
Zamiast skupiać się wyłącznie na ograniczaniu dostępu do technologii, lepiej wspólnie ustalać zasady i pokazywać dziecku, jak bezpiecznie się w niej poruszać. Ważne, żeby wiedziało, że jeśli wydarzy się coś niepokojącego, może przyjść do rodzica bez obawy przed oceną czy karą. Otwarta komunikacja, empatia i zrozumienie pomagają budować poczucie bezpieczeństwa i sprawiają, że dziecko chętniej dzieli się swoimi problemami. A wtedy my możemy odpowiednio zareagować i pomóc dziecku.
Jak rodzic powinien zareagować, gdy dowie się, że jego dziecko doświadcza hejtu lub cyberprzemocy?
Najważniejsze, żeby w takiej sytuacji przede wszystkim być po stronie dziecka i dać mu poczucie, że nie jest z tym samo. Spokojne wysłuchanie, bez oceniania oraz wspólne zastanowienie się, czego potrzebuje, mogą być pierwszym krokiem do rozwiązania problemu. Jeśli sytuacja tego wymaga, dobrym rozwiązaniem może być również skorzystanie ze wsparcia specjalisty.
Jednocześnie warto zachować materiały, które mogą być dowodem – np. zrzuty ekranu, wiadomości czy linki. Rodzic powinien skontaktować się ze szkołą, a w poważniejszych przypadkach także z policją, przedstawiając zebrane informacje. Najważniejsze jest jednak, żeby dziecko wiedziało, że nie musi mierzyć się z hejtem czy cyberprzemocą samodzielnie.
Najważniejsze, żeby w takiej sytuacji przede wszystkim być po stronie dziecka i dać mu poczucie, że nie jest z tym samo. Spokojne wysłuchanie, bez oceniania oraz wspólne zastanowienie się, czego potrzebuje, mogą być pierwszym krokiem do rozwiązania problemu. Jeśli sytuacja tego wymaga, dobrym rozwiązaniem może być również skorzystanie ze wsparcia specjalisty.
Jednocześnie warto zachować materiały, które mogą być dowodem – np. zrzuty ekranu, wiadomości czy linki. Rodzic powinien skontaktować się ze szkołą, a w poważniejszych przypadkach także z policją, przedstawiając zebrane informacje. Najważniejsze jest jednak, żeby dziecko wiedziało, że nie musi mierzyć się z hejtem czy cyberprzemocą samodzielnie.
fot. Shutterstock/ PeopleImages
fot. Shutterstock/ Media_Photos
Jakich błędów warto w takiej sytuacji unikać i kiedy warto zwrócić się po pomoc psychologiczną lub prawną?
W takiej sytuacji przede wszystkim nie należy obwiniać dziecka ani bagatelizować tego, co się wydarzyło. Nawet jeśli problem może wydawać się z pozoru niewielki, dla dziecka może być bardzo trudnym doświadczeniem. Zamiast oceniać czy zbywać jego obawy, lepiej spokojnie wysłuchać i pokazać, że jego emocje są ważne.
Po pomoc psychologiczną lub prawną można sięgnąć tak szybko, jak jest to potrzebne. Nie trzeba czekać aż sytuacja stanie się poważna – jeśli pojawia się poczucie, że dodatkowe wsparcie może być pomocne, to już jest wystarczający powód, by o nie poprosić.
Gdzie rodzice mogą szukać pomocy, kiedy problem związany z bezpieczeństwem dziecka w sieci przekracza ich wiedzę i doświadczenie?
Warto być przygotowanym i poszerzać swoją wiedzę – tak jak przygotowujemy się do narodzin dziecka, możemy również uczyć się, jak technologia wpływa na nasze pociechy i z jakimi wyzwaniami mogą się one spotkać w internecie.
Kiedy pojawia się problem, rodzaj wsparcia powinien zależeć od jego charakteru i skali. Czasem wystarczy sięgnąć po sprawdzone informacje i rozwiązania dostępne w sieci (nawet na mojej stronie), innym razem potrzebna będzie konsultacja z psychologiem. W poważniejszych sytuacjach warto skorzystać również z pomocy prawnej lub zgłosić sprawę na policję.
W takiej sytuacji przede wszystkim nie należy obwiniać dziecka ani bagatelizować tego, co się wydarzyło. Nawet jeśli problem może wydawać się z pozoru niewielki, dla dziecka może być bardzo trudnym doświadczeniem. Zamiast oceniać czy zbywać jego obawy, lepiej spokojnie wysłuchać i pokazać, że jego emocje są ważne.
Po pomoc psychologiczną lub prawną można sięgnąć tak szybko, jak jest to potrzebne. Nie trzeba czekać aż sytuacja stanie się poważna – jeśli pojawia się poczucie, że dodatkowe wsparcie może być pomocne, to już jest wystarczający powód, by o nie poprosić.
Gdzie rodzice mogą szukać pomocy, kiedy problem związany z bezpieczeństwem dziecka w sieci przekracza ich wiedzę i doświadczenie?
Warto być przygotowanym i poszerzać swoją wiedzę – tak jak przygotowujemy się do narodzin dziecka, możemy również uczyć się, jak technologia wpływa na nasze pociechy i z jakimi wyzwaniami mogą się one spotkać w internecie.
Kiedy pojawia się problem, rodzaj wsparcia powinien zależeć od jego charakteru i skali. Czasem wystarczy sięgnąć po sprawdzone informacje i rozwiązania dostępne w sieci (nawet na mojej stronie), innym razem potrzebna będzie konsultacja z psychologiem. W poważniejszych sytuacjach warto skorzystać również z pomocy prawnej lub zgłosić sprawę na policję.
fot. Shutterstock/ MAYA LAB
fot. Shutterstock/ NDAB Creativity
Jakie zasady warto przekazać dziecku, aby potrafiło bezpieczniej poruszać się po cyfrowym świecie, niezależnie od tego, z jakiej aplikacji czy platformy korzysta?
Najważniejsze jest przygotowanie dziecka do samodzielnego i świadomego poruszania się po świecie cyfrowym – tak samo, jak przygotowujemy je do funkcjonowania w świecie offline. Warto uczyć je odpowiedzialności za własne czyny, ale także pokazywać, jak rozpoznawać manipulację, presję czy próby wykorzystania.
Równie ważne jest wzmacnianie poczucia własnej wartości i przekonania, że można powiedzieć "nie", wycofać się z rozmowy czy poprosić o pomoc. Dziecko powinno wiedzieć, że presja ze strony innych jest sygnałem ostrzegawczym, a jego dane, prywatność, czas i uwaga są cenne.
Najważniejsze jest przygotowanie dziecka do samodzielnego i świadomego poruszania się po świecie cyfrowym – tak samo, jak przygotowujemy je do funkcjonowania w świecie offline. Warto uczyć je odpowiedzialności za własne czyny, ale także pokazywać, jak rozpoznawać manipulację, presję czy próby wykorzystania.
Równie ważne jest wzmacnianie poczucia własnej wartości i przekonania, że można powiedzieć "nie", wycofać się z rozmowy czy poprosić o pomoc. Dziecko powinno wiedzieć, że presja ze strony innych jest sygnałem ostrzegawczym, a jego dane, prywatność, czas i uwaga są cenne.
Jak przygotować dziecko na cyfrową przyszłość, w której pojawiać się będą kolejne technologie, aplikacje i nowe rodzaje zagrożeń?
Najważniejsze, żeby dziecko nauczyło się rozpoznawać pewne mechanizmy i schematy, a nie tylko konkretne scenariusze sytuacji, z którymi może się dziś spotkać. Technologie i aplikacje będą się zmieniać, ale mechanizmy stojące za manipulacją, presją czy próbami wykorzystania często pozostają podobne.
Ważne jest wykształcenie w dziecku umiejętności samodzielnego oceniania nowych sytuacji i reagowania na nie. Dzięki temu lepiej sobie z nimi poradzi, nawet jeśli pojawią się w zupełnie nowej formie lub w technologii, której jeszcze nie zna.
Najważniejsze, żeby dziecko nauczyło się rozpoznawać pewne mechanizmy i schematy, a nie tylko konkretne scenariusze sytuacji, z którymi może się dziś spotkać. Technologie i aplikacje będą się zmieniać, ale mechanizmy stojące za manipulacją, presją czy próbami wykorzystania często pozostają podobne.
Ważne jest wykształcenie w dziecku umiejętności samodzielnego oceniania nowych sytuacji i reagowania na nie. Dzięki temu lepiej sobie z nimi poradzi, nawet jeśli pojawią się w zupełnie nowej formie lub w technologii, której jeszcze nie zna.
fot. Shutterstock/ Halfpoint
fot. Shutterstock/ BearFotos
Gdyby miał Pan wskazać rodzicom trzy najważniejsze zasady dotyczące bezpieczeństwa dziecka w internecie, jakie by Pan wskazał?
Przede wszystkim są to: budowanie relacji opartej na zaufaniu, dbanie o higienę cyfrową oraz uczenie rozpoznawania sygnałów ostrzegawczych w sieci. Zdrowa, oparta na zaufaniu więź zwiększa szansę, że kiedy wydarzy się coś niepokojącego, dziecko przyjdzie po pomoc właśnie do rodziców.
Równie istotna jest higiena cyfrowa, nie tylko dziecka, ale i całej rodziny. Najmłodsi uczą się przede wszystkim przez obserwację, dlatego nasz własny sposób korzystania z technologii ma ogromne znaczenie. Nadużywanie urządzeń i brak równowagi między światem online a codziennymi aktywnościami zwiększają ryzyko różnych zagrożeń.
Niemniej ważne jest wyposażenie dziecka w umiejętność rozpoznawania "czerwonych flag" w komunikacji z innymi. Presja, manipulacja, próby oszustwa czy wzbudzanie poczucia winy powinny być dla niego sygnałem, że warto się zatrzymać, wycofać lub poprosić o pomoc.
Przede wszystkim są to: budowanie relacji opartej na zaufaniu, dbanie o higienę cyfrową oraz uczenie rozpoznawania sygnałów ostrzegawczych w sieci. Zdrowa, oparta na zaufaniu więź zwiększa szansę, że kiedy wydarzy się coś niepokojącego, dziecko przyjdzie po pomoc właśnie do rodziców.
Równie istotna jest higiena cyfrowa, nie tylko dziecka, ale i całej rodziny. Najmłodsi uczą się przede wszystkim przez obserwację, dlatego nasz własny sposób korzystania z technologii ma ogromne znaczenie. Nadużywanie urządzeń i brak równowagi między światem online a codziennymi aktywnościami zwiększają ryzyko różnych zagrożeń.
Niemniej ważne jest wyposażenie dziecka w umiejętność rozpoznawania "czerwonych flag" w komunikacji z innymi. Presja, manipulacja, próby oszustwa czy wzbudzanie poczucia winy powinny być dla niego sygnałem, że warto się zatrzymać, wycofać lub poprosić o pomoc.
fot. Shutterstock/ PeopleImages
Nie chodzi o to, by wiedzieć wszystko
Cyfrowy świat będzie zmieniał się szybciej niż rodzice będą w stanie poznać wszystkie nowe aplikacje i platformy. Dlatego podstawą bezpieczeństwa pozostają rozmowa, zaufanie i uważność na potrzeby dziecka, ale warto również wiedzieć, gdzie szukać profesjonalnej pomocy, gdy pojawi się trudna sytuacja. Wsparciem może być np. ubezpieczenie PKO Dziecko dostępne w PKO Banku Polskim, które łączy ochronę od następstw nieszczęśliwych wypadków z pomocą assistance. Po hejcie w internecie dziecko może skorzystać ze wsparcia psychologicznego, a rodzice z telefonicznej konsultacji prawnej.
Bo w świecie, z którego nie da się wylogować, najważniejsze nie jest to, by rodzic znał każdą aplikację. Ważniejsze, żeby wiedział, jak zareagować, kiedy dziecko potrzebuje jego pomocy.
Materiał promocyjny PKO Ubezpieczenia.
reklama